Wymiana koła Rumia
Strzeliła guma i nie masz czym zmienić koła? Podjedziemy z narzędziami i założymy zapas, a gdy go brakuje — odwieziemy auto do wulkanizacji.

Opona nie pyta o porę. Najczęściej idzie w drodze na poranną zmianę, po zmroku albo w miejscu, gdzie nie ma szans bezpiecznie stanąć. Dochodzi do tego pewna zmiana ostatnich lat: w wielu nowych autach pod podłogą bagażnika nie ma już zapasu, tylko zestaw z klejem, który przy większym rozcięciu jest zupełnie bezużyteczny.
Wymiana koła w Rumi należy do naszych najczęstszych wyjazdów — zwłaszcza w marcu i kwietniu, kiedy w nawierzchni pojawiają się poziimowe ubytki. Klimat nad zatoką robi swoje: przez pół zimy temperatura krąży wokół zera, woda wchodzi w szczeliny i po każdym przymrozku asfalt kruszy się odrobinę bardziej. Zabieramy ze sobą podnośnik, klucz udarowy i kompresor, więc śruby zaciągnięte w serwisie momentem nie do ruszenia kluczem z wyposażenia też nas nie zatrzymają.
Co robimy na miejscu
- Montujemy koło zapasowe albo dojazdowe, jeżeli masz je w bagażniku
- Mierzymy ciśnienie i uzupełniamy je kompresorem
- Zaciągamy śruby kluczem dynamometrycznym, nie na wyczucie
- Sprawdzamy obręcz pod kątem wgnieceń i pęknięć
- Przy braku zapasu wieziemy auto do wulkanizacji
Kiedy uszkodzenie biegnie po bocznej ścianie opony, mówimy wprost: takiej dziury nie da się zawulkanizować w sposób bezpieczny. W tej sytuacji jedyne rozsądne wyjście to przewóz do serwisu i nowa opona.
Kiedy zamiast klucza podjeżdża platforma
Nie każde miejsce nadaje się do podnoszenia samochodu. Na ekspresowej S6 wąski pas awaryjny i zestawy przelatujące obok z pełną prędkością zwyczajnie na to nie pozwalają. Podobnie wygląda sytuacja na Sobieskiego i Grunwaldzkiej w godzinach szczytu, gdzie za stojącym autem natychmiast rośnie kolejka. Wtedy pojazd wjeżdża na platformę, a kołem zajmujemy się w spokojnym miejscu albo od razu w serwisie.
Tak samo postępujemy, gdy uszkodzone są dwie opony jednocześnie. Po wjechaniu w porządny ubytek to wcale nie rzadkość, a jedno koło zapasowe wtedy niczego nie ratuje.
Zanim przyjedziemy
Odsuń auto jak najdalej od pasa ruchu, zapal awaryjne i wystaw trójkąt: w zabudowie tuż za pojazdem, poza nią 30–50 metrów, a na drodze ekspresowej sto metrów. Nie próbuj podjechać „jeszcze kawałek” na pustej oponie — obręcz tego nie wybaczy, a przy większej prędkości opona potrafi zsunąć się z felgi.
Dzwoniąc pod 535 456 815, powiedz od razu, czy masz zapas. Od tej jednej odpowiedzi zależy, czy wyjeżdża do Ciebie auto serwisowe z narzędziami, czy od razu laweta.
FAQ
Najczęściej zadawane pytania
Nie mam koła zapasowego. Co wtedy?
Poradzicie sobie z zapieczonymi śrubami?
Czy naprawicie oponę na miejscu?
Wymienicie koło w godzinach szczytu na głównej ulicy?
Przebiłem dwa koła naraz. Da się coś zrobić?
Dokręcacie śruby momentem?
Czy sprawdzicie felgę po przebiciu?
Przyjedziecie poza Rumię?
Z tej samej półki
Przyda się także
Utknąłeś gdzieś w Rumi albo pod miastem?
Odbieramy od razu, laweta rusza po rozmowie.


